Pogadajmy o babskich sprawach. Ślub i co dalej?

m-55

Do posłuchania na czas czytania postu [KLIK].

Czy któraś z Was zastanawiała się kiedykolwiek nad tym, co nastąpi po ślubie?

Czy zastanawiałaś się nad tym, z czym wiąże się ten wymarzony pierścionek z brylantem i suknia z welonem?

Ja, czekałam z zapartym tchem na ten jeden, jedyny dzień, kiedy to włożę wyśnioną suknię z jedwabiu i powiem sakramentalne „tak”. Nigdy nie przeszło mi przez myśl pytanie: „co potem?”.

Pewnie częściowo dlatego, że mieszkaliśmy ze sobą przed ślubem i żyłam w przekonaniu, że niewiele się zmieni. Jednak wymarzony dzień minął, a wraz z nim zabieganie wokół organizacji przyjęcia i… Okazało się, że pozostała nam zwykła, szara (?) rzeczywistość.

Prezenty odłożyliśmy na półki, suknię i garnitur powiesiliśmy w szafie i zrozumiałam, że dzień, na który czekałam od przedszkola, przeminął. A wraz z nim poczucie, że jeszcze wszystko przed nami i radość z nowości.

I pozostało we mnie pytanie, co dalej?

Czy faktycznie już wszystko za mną?

 

 

Zdjęcie zostało wykonane przez Tarasa Kovalchuka.

Reklamy

4 uwagi do wpisu “Pogadajmy o babskich sprawach. Ślub i co dalej?

  1. Ciekawe co piszesz, bo ja chciałam ślub właśnie dla tego życia po nim 🙂 Co prawda również mieszkaliśmy razem przed ślubem, ale miałam wrażenie, że bez tego małego krążka na palcu, bez tej przysięgi to nie jest to samo. I ciężko mi to określić wewnętrznie, ale jest inaczej, czuję się trochę inaczej w tej relacji, chociaż patrząc na to rzeczowo – nic się nie zmieniło 😛 Uważam, że małżeństwo jest super (niedawno mieliśmy drugą rocznicę ;)) i tak naprawdę wszystko jeszcze przed nami. Dzień ślubu to był najbardziej wyjątkowy dzień w życiu, ale uwielbiam naszą małżeńską codzienność. A to czy będzie szara i zwykła w dużej mierze zależy od nas.

    Polubienie

    1. To oczywiście nie tak, że ja nie cieszę się z tego życia po ślubie. Uwielbiam je, również bardzo zależało mi na tym krążku na palcu, ale mam wrażenie, że żyłam w jakimś przeświadczeniu, że po ślubie coś się wydarzy, przejdę na lepszą stronę mocy, a jest po prostu zwyczajnie. Nie źle, ale zwyczajnie. Nic się nie wydarzyło, nie spadła żadna gwiazdka z nieba. Wydaje mi się, że wiele dziewczyn (a na pewno ja) skupia się na tym jednym jedynym dniu, marzy o nim, wyczekuje go, a gdy on nadejdzie to nie ma już na co czekać i pozostaje zwykłe zderzenie z rzeczywistością. Chwilowy dołek, a przynajmniej tak to wyglądało u mnie. Jest coraz lepiej, łatwiej, oswajam się :). Po prostu coś na co czekałam całe życie już się wydarzyło. 🙂 Muszę nauczyć się z tym żyć.

      Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego wieczoru,
      Słomka 🙂

      Polubienie

  2. To prawda ciężko jest z tym że to już przeminęło u mnie było to jak sen a potem… Praca dom praca aż nie pojawiły się dwie kreski na teście a potem już żaden dzień nie był zwyczajny do tej pory żaden nie jest zwyczajny i czasem mi się za tym tęskni by wziąć książkę lampkę wina usiąść w koncie i odpłynąć, może za jakieś 10 lat się uda 😀 głowa do góry życie potrafi zaskakiwać

    Polubienie

    1. To tak, dwie kreski na teście odmieniaja życie, to pewne 😊 Czasem mam wrażenie, że nasze życie to głównie czekanie, a w okresach przejściowych, tuż po tym na co czekaliśmy, nie wiemy co ze sobą począć. Poczucie, że wszystko przeminelo wypełnia nasze myśli. Czas coś z tym zrobić 😊 życzę cudownego dnia 😙

      Pozdrawiam serdecznie,
      Słomka

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s