Środy z Osiecką I

dsc_0051

W tej serii wpisów nie przeczytanie moich ulubionych utworów Pani Agnieszki, ani nawet tych najbardziej znanych. Co środa będę zaglądać do tomików wierszy Osieckiej i losować jeden przypadkowy utwór. Mam nadzieję, że każdy z nas znajdzie w nich coś dla siebie.

W czytaniu poezji bynajmniej nie przeszkadza słuchanie muzyki. Piosenka na dziś [KLIK].

Lubię panów

Ja lubię panów,

no trudno, cóż –

nie robię planów,

nie pytam wróżb…

Ja lubię panów

dobrych, złych

wesołych, smutnych,

tych i tych.

Sierota nawet albo pan z dzieciństwem złym

odnajdzie zawsze miejsce w dobrym sercu mym.

Czy to stażysta,

czy sam szef,

czy też pianista,

co burzy krew,

na szczery pójdę serca zew,

bo lubię panów na Z i na F.

Widocznie w panach

coś jednak jest –

ten jakiś banał,

ten jakiś gest.

Czy pan jest na górze,

czy na dnie,

ma zawsze kogoś,

czyli mnie.

Sierota nawet, co w dzieciństwie jabłka kradł,

odnajdzie zawsze miejsce u mnie, w Biurze Kadr.

Czy w gospodarstwie

jest ten ktoś,

to żyć jest łatwiej,

ma się to coś –

ja nie wiem, co to –

gniew czy złość.

Ja lubię panów,

nie mówię: „dość”.

Reklamy